Praca i kariera
„Pozbądźcie się biurokratów!”: radykalna rada eksperta ds. zarządzania dla kadry kierowniczej
Wywiad.
Współzałożyciel Management Lab, Michele Zanini, ostrzega przed niszczycielskimi skutkami biurokracji: „Jesteśmy świadkami pewnej formy skostnienia przedsiębiorstw”. Zanini uważa, że osoby wprowadzające nowe procesy muszą być rozliczane, jednocześnie tłumacząc, dlaczego AI, jeśli nie będzie właściwie kontrolowana, może stać się „biurokracją na sterydach”.
Osoba prowadząca wywiad Laurent Berbon
22.01.2026 17:43 - aktualizacja: 26.01.2026 16:58
"Les gens aiment leur travail, mais pas la manière dont ils sont dirigés", analyse Michele Zanini, co-directeur du Management Lab.
DR
„Patrząc na tytuł, można by pomyśleć, że to książka o zasobach ludzkich, ale wcale tak nie jest!”. Zaraz po uruchomieniu Zooma nasuwa się oczywisty wniosek: jak przystało na Włocha, tempo mówienia Michele Zaniniego wyraźnie kontrastuje z charakterystyczną dla biurokracji powolnością. Temat ten zna doskonale, jako współautor książki Humanocracy (pol. Ludziokracja), bestsellera „Wall Street Journal” wydanego w 2020 roku — docenionego przez laureata Nagrody Nobla Bengta Holmströma oraz Olivera Bäte, prezesa Allianz — i właśnie wznowionego przez HBR Press w rozszerzonym wydaniu. Współdyrektor Management Lab, firmy specjalizującej się w innowacjach menedżerskich, absolwent Harvard Kennedy School, jest zagorzałym przeciwnikiem biurokracji, która, jak ostrzega, rozwija się w zastraszającym tempie i prowadzi do skostnienia naszych przedsiębiorstw. Ubolewa, że poza nielicznymi wyjątkami, duże przedsiębiorstwa coraz mniej przyczyniają się do wzrostu produktywności. Dlatego żałuje, że pandemia COVID-19 nie stała się rewolucją, na którą można było liczyć w sposobie organizacji pracy. Stwierdzając, że ludzie lubią swoją pracę, „ale nie sposób, w jaki są zarządzani”, pozostaje pełen nadziei: „Nie możemy sobie już pozwolić na dalsze marnowanie ogromnych zasobów inicjatywy i kreatywności w biurokratycznych ściekach”. W wywiadzie dla L’Express zachęca, by zrewidować mentalność i zachowania menedżerskie, spłaszczyć hierarchię oraz powierzyć większą odpowiedzialność rolom pomocniczym. Choć wykazuje optymizm wobec możliwości sztucznej inteligencji w kontekście biurokracji, jego opinia pozostaje zniuansowana: Może stać się sojusznikiem lub przeobrazić się w "biurokrację na sterydach" — ostrzega. To pouczające.
arrow_outwardInne artykuły z tej sekcji„Wątki e-mailowe doprowadzają wszystkich do szału”: lekcja zarządzania od Dona Kieffera z MIT
L’Express: Mimo pewnego stopnia elastyczności, jaki wprowadził kryzys związany z COVID-19, Pana zdaniem nie wywołał on w organizacjach oczekiwanej rewolucji. To, według Pana, była stracona szansa. Dlaczego?
Michel Zanini: Oczywiście, nastąpił pewien postęp. Teraz można pracować zdalnie dwa, trzy, a nawet cztery dni w tygodniu. To bez wątpienia lepsze niż nic, ale trochę przypomina zmianę kodeksu ubioru w firmie, kiedy wprowadzono „luźne piątki”, w których noszenie garnituru nie było już obowiązkowe. To w żaden sposób nie zmieniło relacji władzy, ani sposobu podejmowania decyzji, ani liczby zasad i procedur. Co ciekawe, w największym nasileniu pandemii, w środku kryzysu, w kontekście skrajnej niepewności i naglącej konieczności, władza uległa decentralizacji. Decyzje podejmowano bliżej miejsca działania, bez nadmiernej ingerencji ze strony centrum ani nadgorliwych biurokratów. Okres ten ujawnił ogromną pomysłowość, zarówno w sektorze zdrowia, zarządzaniu kryzysowym, jak i w innych branżach dotkniętych niedoborami w łańcuchu dostaw, lockdownami, itd. Jednak, podobnie jak w przypadku samego Covidu, skutki kryzysu zostały w dużej mierze złagodzone przez masowy napływ środków stymulujących i innych form pomocy, które pozwoliły przedsiębiorstwom dość szybko przetrwać burzę. Gdy tylko okres radykalnej niepewności zaczął się kończyć i ustępować, dawny model działania ponownie przejął kontrolę. Jak gdyby, w pewnym sensie, kryzys nie trwał wystarczająco długo, by struktury rzeczywiście się załamały i by przedsiębiorstwa zostały zmuszone do gruntownego przemyślenia swojej organizacji. Dla mnie doskonałym przykładem tej złudnej nadziei jest następująca uwaga, którą usłyszałem na konferencji: „Świat pracy uległ zasadniczej zmianie, ponieważ na Zoomie tytuł prezesa jest wyświetlany w tym samym rozmiarze, co pozostałych osób”. W porządku, ale czy wynagrodzenia uległy zmianie? Czy liczba poziomów hierarchicznych zmniejszyła się? Nie…
Laurent BerbonZobacz więcej treści tego autora
dictionary
Niniejsza treść została opublikowana oryginalnie w języku francuskim i przetłumaczona z wykorzystaniem technologii sztucznej inteligencji oraz wiedzy specjalistycznej firmy Lionbridge, a dodatkowo zweryfikowana przez człowieka. Twoja opinia jest dla nas bardzo cenna. Daj nam znać, jak możemy ulepszyć nasze tłumaczenie, wypełniając tę krótką ankietę.
Advertising
Najczęściej czytane
„Nie mamy wyboru”: w 1975 roku Porozumienia Helsińskie widziane przez Jeana-Françoisa RevelaHiszpania: w jaki sposób wojsko od ponad dwudziestu lat wspiera walkę z pożaramiAtak terrorystyczny w Berlinie: Niemcy nie doceniają zagrożenia islamistycznego
Advertising